poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Pustka


Pusta strona w książce
Przewracasz dalej i jest to samo
Ciągła monotonia
Te same litery tworzą wyrazy
Puste słowa, bez myśli, bez życia
Cienie pośród słońca
Wojna pośród pokoju

Serce w słoiku oczekuje
Na próbę odwrócenia uwagi
Nic mu nie pomoże
To myśli bez uczucia
Przestrzeń bez krajobrazu

poniedziałek, 23 lipca 2012

Potwór

Światła ulic nie rozświetlą
Mroku jego duszy,
Tak jak chodniki nie będą
Ucieczką od życia.
Dom strachu, w którym zamieszkał potwór.
Rozgościł się tam i nie zamierza się wyprowadzić
A chłopiec stał się jego więźniem.

Swymi brązowymi oczami błaga.
Jedyne, co w życiu zaznał to obecność potwora,
Bawi się z nim w chowanego:
Znika, a on wie - stracił przyjaciela,
Pojawia się - zburza dom postawiony na piasku.
Zarażony od lat dzieciństwa gniewem, poniżeniem.
Potwór odczuwał głód!
Wzorce przeniesione z wczesnych lat,
Zawsze zostaną w pamięci,
Aby odrodzić się na nowo, w nowej rzeczywistości.

Teraz czas płynie i chłopiec urósł.
Potwór na moment ujarzmiony, czeka...
Te same oczy patrzą, już w innym ciałku.
Historia zakręca koło,
Tylko chłopiec nie jest już widzem w teatrze gniewu,
Jest jego głównym bohaterem.
Zaraża potworem bezbronne dziewczynki.

Czy dzieci nie powinny mieć w sobie radości?
Biegać, śmiać się,
Pisać historię szczęśliwego dzieciństwa...
Potwór nie pozwala - odrodził się na nowo,
Próbuje swym jadem zatruć bezbronne oczka.
Dlaczego coraz częściej płyną z nich łzy?
Żadne chusteczki nie pomogą,
Żadne lekarstwa nie pomogą,
Żadne plastry nie pomogą,
Na zatrucie przez potwora.

Spadają na samo dno duszy.
Agresywne, rozdrażnione, połatane
Cząstki serca - zabawione przez potwora.
To epidemia siejąca spustoszenie niczym dżuma.
Chłopcze zacznij się leczyć!
Wygoń z siebie potwora,
Niech opuści twoje życie.
Użyj całej siły, zrób to dla oczek.
One mają całą drogę przed sobą
Proszę, nie zakręcaj jej bardziej.
Zarażasz NIM, nie skazuj ich na twój los.
Nim słońce wstanie spraw, aby
Światła ulic rozświetliły mrok twojej duszy.

środa, 4 lipca 2012

,,Dorosłość"

Nie jesteśmy już dziećmi
Śmiać się z wszystkiego
Nie czuć presji świata
Teraz każde z nas ma ,,dorosłość"
Pozbawienie z marzeń

Przez te wszystkie lata
Nie zapomniałam
To miłe wspomnienia
Nawet najpiękniejsze motyle
Żyją tylko 3 dni

Twój czas się kończy
Rozdział przeterminowany
Nie pozwól mi zapomnieć
Trudno znaleźć prawidłową drogę
Gdy dużo ścieżek do wyboru

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Droga do męstwa

Nawiedzając duchami przeszłości,
Sznurami zawiłości,
Udajesz żołnierza
Pozbawionego broni, pancerza.

Rozpruty własnym mieczem
Zostawiasz plamy, jak za każdym razem.
Pozostawisz oczy otwarte,
Kolejne blizny zwarte.

Jestem tylko marnym podmiotem lirycznym,
Człowiekiem żywym, fizycznym.
Nie zrozumiem twych ran
Głębokich, poszarpanych szram.

piątek, 22 czerwca 2012

Cyrk

Jestem tylko kolejnym klownem
W cyrku pełnym marionetek.
Niby wolni,
Jednak sznurki krępują każdy ruch.

Jedynie cienie mogą
Swobodnie się poruszać.
My zaklęci: myślimy, wierzymy
- to tylko sznurki.

Wszyscy w tym cyrku
Nosimy maski,
Za nimi skrywamy prawdziwe uczucia,
Ciche demony nie chcą zniknąć.

środa, 20 czerwca 2012

Śmierć Marii Antoniny

Wiedziałaś, że tak skończysz?
Twoje nazwisko będzie przekazywane.
Oni nie wiedzą, to tylko języki.
Szczęście, radość lat młodzieńczych
Ciach... Zamknięte oczy na wieczność.

Ten tłum, tysiące ust, oczu.
Zna niewiele,
Czy wiedziałaś?
Klęcząc widziałaś ich...
Ostatni świst powietrza, niebo czy piekło?

Miałaś wyrzuty sumienia?
Rząd drzew, już nie będą twym domem,
Młoda z dalekiego kraju królowa.
Pożegnanie, skazane przez swój lud.
Ostatni oddech, przerwanie łańcucha.

wtorek, 19 czerwca 2012

Pozytywka

Spokojnie tańczy baletnica.
Jej ruchy płynne, miarowe
Podążają w rytmie naszych serc.
Pamiętasz, jak razem ją nakręcaliśmy?
Później patrzyliśmy i zachwyceni...
Wierzyliśmy, że taniec będzie trwać wiecznie.
Każdy ruch znaliśmy na pamięć,
Bo my sprawialiśmy, że żyła.

Teraz, bez dźwięku, w ciszy,
Baletnica odpoczywa, spoczywa w spokoju.
Nie ma kto jej nakręcić,
Jednak kilkadziesiąt kilometrów dalej
Istnieje kolejna, też ją nakręcasz...
Z kimś innym,
Tamta baletnica żyje radośnie,
Żeby była szczęśliwa, moja musiała umrzeć.

Będą inne, będą inne.
Znów usłyszę śpiew i taniec.
Tylko dużo wskazówek musi się minąć.