Tyle zmian wkoło.
Tik-tak, tik-tak,
Bim-bom, bim-bom,
Czas płynie
Wielki niezachwiany strumień,
Jak może się starzeć, bez przerwy?
Pik-puk, pik-puk,
Taka machina życia,
Mojego organizmu napęd,
Nuty miłości sprawiają...
Światło życia
Wiesz, że jesteś nim ty.
Ding-dong, ding-dong,
Nie mogę spać,
Dzyń-dzyń, dzyń-dzyń
Serce bije mocniej
Znów ból, bo to nie ty
Zamykam oczy i zagłębiam się w świat marzeń.
czwartek, 31 maja 2012
środa, 30 maja 2012
Marzyłam...
Marzyłam
Nie wierzyłam w te zawody
Jak kopane kamyki szłam
Jednak pod kopułą wyrastało ziarenko
Czy to możliwe aby roślina przebiła mur
Kolejna legenda umarła przed narodzeniem
Czuję że jestem tą błędną nie mogącą się wzbić
Winorośl nie dała owoców
Zapanował głód na ziemi obiecanej
Czy pustynia może wydać rośliny
Wybieram z popiołów
Szukam odradzającego się Feniksa
Jest jeden warunek a ja zgrzeszyłam
Chcę przeprosić ale kogo
Czy można żyć bez światła
Nie wierzyłam w te zawody
Jak kopane kamyki szłam
Jednak pod kopułą wyrastało ziarenko
Czy to możliwe aby roślina przebiła mur
Kolejna legenda umarła przed narodzeniem
Czuję że jestem tą błędną nie mogącą się wzbić
Winorośl nie dała owoców
Zapanował głód na ziemi obiecanej
Czy pustynia może wydać rośliny
Wybieram z popiołów
Szukam odradzającego się Feniksa
Jest jeden warunek a ja zgrzeszyłam
Chcę przeprosić ale kogo
Czy można żyć bez światła
piątek, 6 kwietnia 2012
Syropu kropelka
Jesteśmy wygranym pokoleniem
Jednymi problemami są błahostki
Gdy nie dostaniemy grzechotki
Zrozpaczeni rozwojem…
Nadać temu światu trochę słońca próbuje
Nie mogę go ogrzać całym ciepłem mego serca, żałuję…
Chciałabym, aby nie było łez ciemności
Niech nastanie era radości.
Dlaczego kropelka syropu nie uleczy świata bólu
Nie wygładzi całego ludzkości żalu
Szkoda, że nie istniej lekarstwo na głód
Aby zwyciężyć wszystkie klęski i bród.
niedziela, 18 marca 2012
Rana
Nawiedzany duchami przeszłości
Sznurami zawiłości
Udajesz żołnierza
Pozbawionego broni moździerza
Rozpruty własnym mieczem
Zostawiasz plamy jak za każdym razem
Pozostawisz oczy otwarte
Kolejne blizny zwarte
Jestem tylko marnym podmiotem lirycznym
Człowiekiem fizycznym
Nie zrozumiem twoich ran
Głębokich poszarpanych szram
Sznurami zawiłości
Udajesz żołnierza
Pozbawionego broni moździerza
Rozpruty własnym mieczem
Zostawiasz plamy jak za każdym razem
Pozostawisz oczy otwarte
Kolejne blizny zwarte
Jestem tylko marnym podmiotem lirycznym
Człowiekiem fizycznym
Nie zrozumiem twoich ran
Głębokich poszarpanych szram
Witam wszystkich :)
Blog ten powstał w wyniku natchnienia :)
Publikować będę tutaj moje wiersze. Są one o różnej tematyce. Piszę je od ładnych paru lat. W każdym z nich jest cząstka mnie. Moje odczucia, uczucia, życie. To chyba tyle, życzę miłego czytania :)
Pozdrawiam :)
Publikować będę tutaj moje wiersze. Są one o różnej tematyce. Piszę je od ładnych paru lat. W każdym z nich jest cząstka mnie. Moje odczucia, uczucia, życie. To chyba tyle, życzę miłego czytania :)
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)